Czas wolny -…yyy…. jaki czas?

Tak znałem takie określenie kilka lat temu. Gdybym w wieku lat nastu, tudzież wczesnej 20-tki wiedział, jak będzie wyglądało życie z dwójką dzieci na pewno nie marnotrawiłbym czasu, jak to robiłem wtedy. Lenistwo było moim drugim imieniem i niestety dopiero teraz widzę, ile rzeczy mogłem zrobić, a nie podjąłem lub nie kontynuowałem tylko i wyłącznie ze względu na swoje lenistwo. Wybierałem zawsze „ciekawsze rzeczy”, niż nauka języków, szkolenia, tudzież uprawianie części sportów, niektórych nie wybierałem z powodu lenistwa, innych z powodu wychowania i rodziców. Po tylu latach widzę, ile błędów popełniłem, a które teraz chciałbym nadrobić. Z uporem biorę się za naukę języków, która zawsze przychodziła mi z łatwością, robię studia podyplomowe, szukam kolejnych możliwości rozwoju tylko, że…. czasu tak jakby jest coraz mniej. Praca, a przede wszystkim, codzienne obowiązki domowo-rodzinne, nie są sprzymierzeńcami czasu wolnego, którego aktualnie brakuje mi nawet na owe lenistwo. Zaczynam łapać się na tym, że nawet jak w końcu uda mi się wygospodarować kilkadziesiąt minut ok. 23, to wolę…. Iść spać. Życie rodzinne to ponoć kwestia przewartościowania priorytetów i skupieniu się na rodzinie. Owszem zgadzam się z tym ale często życie rodzinne to rezygnacja z siebie, ze swojego czasu wolnego, ze swoich pasji, a z tym pogodzić się nie mogę. Jeśli pogrzebię ostatnie swoje zainteresowania, jeśli zrezygnuję z ostatniej godziny czasu wolnego, to zwyczajnie powoli zacznę umierać ja, jako osoba, którą byłem i którą nadal chcę być. Nie chcę żyć jedynie dla dzieci, chcę również mieć czas wolny dla siebie, dla swoich pasji i dla żony. Wraz z żoną wielokrotnie siadaliśmy do rozmów, ba nawet rozpisywaliśmy plany, co, kiedy i gdzie coś robimy „swojego” ale niestety równie szybko zapał mijał, bo codzienne obowiązki zabijały motywację. To trochę przykre, że nie potrafimy się sami zmotywować i powalczyć o nasz czas wolny, coraz częściej widzę, szczególnie w kobietach tendencję do zapominania o swoich potrzebach i poświęcania się w całości domowi i dzieciom. Z drugiej jednak strony, nie dziwi mnie to, bo po całym dniu spędzonym w domu z dziećmi, nie zawsze ma się siłę na wyjście do znajomych, siłownię, czy bieganie. Facet ma trochę łatwiej, bardzo często my, jesteśmy w stanie zwyczajnie olać fakt, że jest bałagan, że naczynia nie pozmywane, z myślą, że albo sprzątniemy później, albo jutro. Kobiety tak nie potrafią, a przynajmniej moja żona, jeśli jest coś do zrobienia, cokolwiek, a nie zapominajmy, że w domu, przy dwójce dzieci jest zawsze coś do zrobienia, to zwyczajnie musi być zrobione, kosztem wszystkiego, łącznie z wcześniej zaplanowanym swoim czasem wolnym. W ramach kurczącego się czasu wolnego i konieczności zrezygnowania z części moich zainteresowań, podjąłem nowe wyzwanie, które na początku wydaje się mniej czasochłonne i nie wymagające sprzętu i specjalnych przygotowań. Nie mogę powiedzieć, że uległem modzie, bo gdyby nie brak czasu, nigdy bym się tego nie podjął, ale tak… zacząłem biegać. Na szczęście nie wymaga to, póki co, specjalnego planowania, więc wpisuje się w moją obecną sytuację idealnie. Swoją drogą, czy rzeczywiście zaplanowanie wszystkiego w najmniejszym szczególe jest słuszne i pomoże w organizacji czasu wolnego? Czy takie życie z planem w ręku jest fajne? Najczęściej aktualnie widzę, że z planami jest tak, że są jedynie po to, aby je zmieniać. Najważniejsza w tym wszystkim jest zwyczajna międzyludzka komunikacja, aby się wspólnie zmotywować i wesprzeć w ciężkich momentach.

czas wolny

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Czas wolny -…yyy…. jaki czas?

    1. Tego nigdy nie negowałem. Problem polega w tym, że dla większości ludzi, zawsze na wszystko jest za wcześnie: za wcześnie na wybór odpowiednich studiów, za wcześnie na odpowiednie wykorzystanie wolnego czasu, za wcześnie na wykorzystanie swojego potencjału… aż w pewnym momencie na wszystko jest już za późno 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s