Firmowy Kick-Off

Kiedyś mieliśmy do czynienia z imprezami integracyjnymi, imprezami firmowymi, teraz mamy Kick-Off’y i Bootcamp’y. Czym się różnią, w zasadzie niczym, na jednych i drugich chodzi głównie o to, aby się… sponiewierać, w oparach alkoholu wspólnie wmawiać sobie, jak świetną organizacją jesteśmy. Jednak różne organizacje podchodza do tematu w sposób różny. Są takie, które ze względu na brak funduszy wyślą ludzi na spływ kajakowy lub pod namioty, są takie, które wyślą wszystkich do Las Vegas, na event organizowany specjalnie dla tych organizacji. Są takie, które wyślą zespół na kilkudniowy wypad na Ibizę lub Kołobrzegu ale są również takie, które z okazji 25-lecia spółki zamiast eventu dadzą pracownikom po breloczku i ładnie opakowanej paczce cukierków z Biedronki (przy rekordowych wynikach finansowych za rok ubiegły). Zapomniałbym, event będzie, ale dla klientów…. Nie jestem wielkim miłośnikiem wyjazdów firmowych, co już podkreślałem, przy okazji wpisu o firmowej wigilii ale rozumiem, że niektórzy, chociaż w taki sposób, chcieliby być docenieni przez firmę. Trochę to przykre… choć nie, nie przykre… to zwykła bezmyślność, aby na 25-lecie częstować pracowników cukierkami. Moim skromnym zdaniem, pracownik winien czuć się częścią organizacji i czuć się dumny z własnej pracy, i wysiłku jaki poświęcił, aby owa organizacja mogła celebrować taką rocznicę. W tym konkretnym przypadku firma pokazała pracownikom środkowy palec, w zasadzie bez słowa wyjaśnienia. Pytanie brzmi, jak bardzo tacy pracownicy będą chcieli zatroszczyć się o klientów (wewnętrznych i zewnętrznych), kiedy organizajca o nich się nie troszczy? Wracając do tematu, wielkim fanem nie byłem i nie jestem ale punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Nie bardzo chciało mi się wyjeżdżać na jedną noc pod Warszawę, aby pić wódkę z kolegami z pracy i obserwować biurowe romanse ale 3-dniowy wyjazd do dobrego hotelu w fajnym miejscu, to już zupełnie co innego. Nawet nie ceniąc zbytnio alkoholowych libacji, możliwość odpoczęcia od domu, robi swoje. Moja obecna organizacja ma tę dobrą cechę, że Kick-Off’y organizuje w naprawdę dobrych miejscach w różnych europejskich krajach, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Można zarówno napić się z każdym od asystenki, po prezesa całej grupy, można nawet się sponiewierać i nikt nie będzie miał nikomu tego za złe, można pozwiedzać, ponieważ miejsce zachęca do tego, można skorzystać z pięknej plaży i złapać trochę słońca, a można również się zwyczajnie wyspać, ponieważ każdy z uczestników ma swój pokój, nie dzieląc go z chrapiącym kolegą lub imprezową koleżanką. Niewątpliwym minusem są tworzące się grupy z róznych krajów, które tworzą swego rodzaju enklawy, co nie sprzyja, aż tak mocno integracji i networkingowi, ale uprzejmości nie można nikomu odmówić. Obowiązkowym punktem programu każdego wyjazdu integracyjnego jest oczywiście set prezentacji, który może być męczący, interesujący lub może zwyczajnie nie wadzić. W poprzednich moich firmach prezentacje były najczęściej męczące, aktualnie zwyczajnie mi nie wadzą, zapewne dlatego, że tutaj nikt nie wysila się na ciężko przyswajalne tematy, wiedząc, że wyjazd ma być motywatorem dla zespołu, a nie karą, gdzie uczestnicy przez 8h siedzą na sali plenarnej z wyrzutem spoglądając na zegarek, którego wskazówki w żaden sposób nie chcą przyspieszyć ale wizja wieczornej libacji trzyma ich na miejscach i daje nadzieję. Tak sobie myślę, że ten post jest trochę dziwny, z jednej strony chciałem skupić się na temacie wyjazdów integracyjnych ale doświadczając takowego z zupełnie nowej strony, nie mogę wyzbyć się wrażenia, że tego typu eventy można jednak polubić szczególnie, kiedy się wstaję rano spoglądam przez okno i widzę coś takiego:

IMG_3196

pozdrowienia z kick-offu

Korpotata

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s