Plac zabaw – Obrońców Tobruku

IMG_3054

To już dziś, długi weekend, czyli to co rodzice lubią najbardziej ;)… można spędzić trochę więcej czasu z naszymi pociechami i odliczać godziny do powrotu do pracy.. Przed długim weekendem chciałbym zaprezentować Wam jedną z moich, a może powinienem napisać naszych, ulubionych miejscówek, w temacie placów zabaw. Plac ogromny, zróżnicowany, gdzie każde dziecko znajdzie coś dla siebie ale… charakteryzujący się sporym obłożeniem. Nawet parkowanie może stanowić tu problem. Plac według regulaminu jest placem dla dzieci od 3 lat, ale nie sugerujcie się tym, jest tutaj miejsce zarówno dla większych dzieci, które mogą szaleć po niezliczonej ilości przyrządów, oraz miejsce dla młodszych dzieci, oddzielnie ogrodzone, gdzie rządzą Ci, którzy jeszcze nie mówią lub mówią niewiele. Plac położony jest w parku sąsiadującym z apartamentowcami, w których bardzo fajnie zorganizowana jest lokalna społeczność (np. Wspólne oglądanie meczów naszej reprezentacji podczas Euro 2016).

IMG_3051

IMG_3049

Miejsce: Obrońców Tobruku na tyłach Fortu Bema. Dojazd jest stosunkowo łatwy, można się tu dostać od ul. Prymasa Tysiąclecia lub Powstańców Śląskich. Co jest dobre, to tuż przy placu znajduje się całkiem spory parking, po którym w weekendy i tak trzeba pojeździć, aby znaleźć miejsce, ponieważ plac cieszy się ogromnym zainteresowaniem. W pobliżu znajduje się Fort Bema, centrum handlowe, a tuż przy samym placu, kawiarnia, w której można coś zjeść i wypić.

IMG_3053

Część dla tych większych:

Zabawki:

– duży wał, na który można się wspiąć, wbiec, przebiec po całym, bo wyposażony jest w liczne przejścia, zejścia, mostki, dodatkowo co kilkanaście metrów można z niego zjechać, różnymi zjeżdżalniami, jak dla mnie super!

IMG_3055

IMG_3062

– Konstrukcja do wspinania – całkiem spora, z licznymi wejściami, zejściami ale raczej dla dzieci, które już swobodnie biegają i wspinają się w różne miejsca.

IMG_3059

– Pajęczyna, czyli wspinanie się po linach, całkiem spora i dobra dla małych pająków.

IMG_3061

– huśtawki, róznego typu, od huśtającej się platformy, przez zwykłe huśtawki bez oparcia, kończąc na licznych naziemnych bujawkach, jest w czym wybierać.

– Coś dla małych komandosów, czyli jazda na linie. Rzadko spotykana atrakcja na placach zabaw, więc ciesząca się sporym powodzeniem. Dodatkowo kilka innych zabawek do wspinania i trenowania równowagi.

IMG_3074

Część dla tych średnich:

– dwie konstrukcje do wspinania się, jedna połączona z przemysłem wydobywczym, czyli przesypywanie, wciąganie i wykopywanie piasku.

IMG_3079

IMG_3082

– kopara! Obiekt pożądania każdego dziecka, można usiąść i kopać, jak w prawdziwej koparce. Czasem trzeba długo poczekać, aby móc z niej skorzystać.

IMG_3078

 

– trampoliny. Tak, to również tutaj znajdziecie, podobnie jak i małą siłownię na powietrzu.

– skałki – można się wspinać niczym na prawdziwe skały i wcale nie jest to takie proste.

Część dla najmłodszych:

IMG_3077

– huśtawki z oparciem, sztuk 2. Oczywiście każdy zdaje sobie sprawę, że tutaj naprawdę trzeba odstać swoje w kolejce, bo są jedynie dwie.

IMG_3093

– konstrukcja dla najmłodszych, gdzie jest zjeżdżalnia, małe schodki, taka, gdzie poradzą sobie nawet Ci, którzy stawiają dopiero pierwsze kroki.

– piaskownica, bardzo fajna, z kilkoma ściankami, gdzie można się skryć, jak również otworzyć niewielki geszeft z wyrobami z piasku.

IMG_3091

– bujawki i inne.

Reasumując, tutaj możemy spędzić pół dnia, a i tak dzieci nie będą się nudziły. Po zabawie można skoczyć coś zjeść lub do kina, albo na spacer po Forcie.

Co w okolicy dla dorosłych?

  1. Kawiarnia przy parkingu i wejsciu na plac zabaw.
  2. W odległości spaceru znajdziecie centrum handlowe z kinem i kilka miejsc z jedzeniem. Tak McDonalds też się znajdzie.
  3. Fort Bema – spacer w zasięgu ręki.

Udogodnienia:

  1. Parking – wjazd od ul. Obrońców Tobruku
  2. Stacja rowerów venturilo, w pobliżu.
  3. Blisko Pętli autobusowej.

Pozdrowienia,

Korpotata

Reklamy

Plac zabaw w Parku Moczydło na Woli

Lato w pełni, czyli sezon placów zabaw również w pełni. Powoli zaczynają nam się nudzić lokalne wilanowskie miejscówki, więc rozpoczynamy występy gościnne w różnych miejscach w Warszawie. Na pierwszy ogień poszedł park Moczydło i tamtejszy plac zabaw. Ma to swoje uzasadnienie, w takie upalne dni jakich doświadczyliśmy w ostatni weekend, każdy poszukuje miejscówki z odrobiną cienia, a w parkach cienia nie brakuje. Pamiętajcie jednak, że sam plac zabaw nie jest ocieniony, przez co w przypadku upałów najlepiej zjawić się tutaj wczesnym rankiem lub popołudniu. Plac jest na tyle duży, że znajdują się tutaj zabawki zarówno dla młodszych, jak i dla starszych dzieci, choć nie można powiedzieć, że jest on podzielony na dwie strefy.

IMG_2997

IMG_3019

Dodatkowo sam park stanowi ciekawe miejsce na weekendowy wypad, mamy tutaj górkę, dużo cienia i staw ze sporą ilością kaczek. Miejsca do spacerów naprawdę dużo.

IMG_3027

Miejsce: Park Moczydło na Woli, tuż obok stadionu Olimpii Warszawa. Dojazd: Od Prymasa Tysiąclecia ulicą Czorsztyńską lub od Górczewskiej ulicą Deotymy.

park moczydło mapa

Nawierzchnia: oczywiście Piasek! Nie ma się co dziwić, wszak na piasku jest w miarę bezpiecznie.

Zabawki: Tego jest naprawdę sporo, o różnym stopniu trudności, dostosowane do różnego wieku małych rozbójników, od roku do nawet 10. Dzieciaki mogą korzystać zarówno z licznych rozbudowanych konstrukcji, jak również z piaskownicy, pajęczyn różnego typu, huśtawek i innych bujaków.

IMG_3008

Tutaj mamy przykład konstrukcji dla nieco młodszych dzieci, niewysokie drewniane schodki, mały tunel oraz niska zjeżdżalnia, pozwalają na zabawę nawet tym, co niedawno wstali na nogi.

IMG_3014

Ta jest już bardziej rozbudowana, z wąską kładką i bez schodków, co wskazuje na konieczność opanowania wchodzenia po drabinkach małych użytkowników.

IMG_3018

Podobnie rzecz się ma z kolejną konstrukcją, gdzie dzieciaki muszą już całkiem nieźle się wspinać, aby z niej korzystać.

Na koniec ta największa, z największą ilością wejść, przejść, zjeżdżalni, tubą i wszystkim. Poziom trudności nie jest zbyt wysoki, więc już i 2 latkowie mogą z niej korzystać.

IMG_3013

Przy treningu wspinaczkowym, warto również zadbać o równowagę. Wcale nie jest tak łatwo, jak się wydaje pokonać to diabelskie miejsce treningów przyszłych polskich himalaistów.

Celem uzupełnienia treningów, można zawsze skorzystać z tego:

IMG_3002

Są tutaj również dwie piaskownice, jedna trochę na uboczu, paująca bardziej młodszym amatorom piaskowych zabaw,

IMG_3003

druga w centralnym punkcie placu, gdzie pod kątem przyszłych archeologów, inżynierów i architektów, kształcą się jedynie troszkę starsze dzieciaki.

IMG_3005

Huśtawki i bujawki:

Huśtawek jest 6 w różnym miejscu i róznej wielkości, więc każdy miłośnik huśtania powinien znaleźć coś dla siebie i nie czekać zbyt długo w kolejce.

Toaleta: tuż przy placu zabaw znajduje się toaleta, więc najpilniejsze potrzeby można załatwić

IMG_3025

Co w okolicy?

W odległości około 100 metrów od placu zabaw znajduje się całkiem spora siłownia na świeżym powietrzu, więc jak ktoś bardzo chce aktywnie spędzić czas, to nie ma z tym problemu. W całym parku jest dużo ścieżek rowerowych, jedna prowadzi tuż obok placu zabaw, co za tym idzie, można wybrać się tutaj również rowerem.

IMG_2995

Jeśli zgłodniejemy, możemy skorzystać z oferty restauracji Mississippi mieszczącej się tuż przy Parku od strony ulicy Czorsztyńskiej. Mają menu dla dzieci, Pizzę i piwo dla dorosłych ;). Młodzież mówi, że pizza jest ok.

IMG_2991

Niestety jeśli chcemy skorzystać z oferty jakiegokolwiek sklepu, najbliższe są delikatesy na rogu ulic Deotymy i Górczewskiej.

W parku ma swoją siedzibę klub Olimpia Warszawa, dzięki czemu, można również pograć w piłkę na boisku, a w każdą niedzielę Ci co chcą, mogą zrobić dodatkowo zakupy na bazarku na kole (właśnie na terenie Olimpii). Dodatkowo park ze stawami, czyli można spacerować, karmić kaczki, przeskakiwać przez kamienie i wiele innych rzeczy, które przyjdą do małych głów naszych pociech.

Niezależnie od letniej aury, gorąco polecam.

Korpotata.

 

 

Plac zabaw nad Jeziorkiem Powsinkowskim od strony ul. Vogla

Po licznych perypetiach natury prywatnej, wracam do pisania. Wiosna zbliża się ku końcowi, pogoda dopisuje, to i place zabaw, znów stają się popularnym kierunkiem weekendowych wypraw rodziców ze swoimi pociechami. W dalszym ciągu poruszamy się w okolicach Wilanowa, ale już niedługo ruszymy w odwiedziny innych placów, które znamy i uważamy za naprawdę godne polecenia.

Zdjęcie 1

Plac zabaw, który odkryliśmy już dość dawno, co ciekawe ponownie, podczas jednej z wycieczek rowerowych. Najlepsze w nim jest to, że został ostatnio zupełnie odnowiony i przebudowany, a teren w pobliżu tego placu zabaw, może być dobrym miejscem na ciepłe letnie dni, jeśli mamy w głowie zamysł pikniku, lub grilla.

Zdjęcie 3

Plac zabaw nad jeziorkiem Powsinkowskim w Wilanowie to dobry przystanek w drodze nad lub znad Wisły dla miłośników rowerowych wycieczek, podobnie, jak ten przy ul. Gronowej. Jak powszechnie wiadomo, dziecko w foteliku nie chce siedzieć w nieskończoność, a jeśli jednym z celów do osiągnięcia jest plac zabaw, to i cierpliwość dzieciaków ulega wydłużeniu. Aktualnie mamy już dwójkę młodych amatorów placów zabaw, a ten niewątpliwie jest satysfakcjonujący dla obojga. Uprzedzam, nie spodziewajcie się dużego placu zabaw, ten jest niewielkich rozmiarów ale bardzo klimatyczny.

Miejsce: Plac zabaw znajduje się nad brzegiem Jeziorka Powsinkowskiego w odległości ok 200 metrów od ul. Vogla. Najlepiej do niego dotrzeć zjazdem ścieżką od Doliny Rybnej, smażalni, której nigdy nie widziałem otwartej. Uwaga, nie dojedziecie tutaj samochodem! Samochód najlepiej zostawcie właśnie przy Smażalni. Niewątpliwą zaletą tego miejsca jest chłód w gorące dni, choć sam plac zabaw, jest odsłonięty.

Zdjęcie 2

Nawierzchnia: Piasek 🙂 – tak po zabawie ma się go dosłownie wszędzie.

Zabawki:

Plac zabaw nie ma wydzielonej części dla dzieci starszych i młodszych ale wydaje mi się, że optymalny wiek to 1-7, starsze dzieci mogą się tu zwyczajnie nudzić. Fajna jest natomiast marynistyczna tematyka parku.

– Okręt – Dziób: jest tu wszystko do wspinaczki, można wspiąć się na niego z każdej strony, zarówno od strony mostku kapitańskiego z kołem sterowym, jak i prawej burty i od przodu. Dodatkowo można przejść pod nim lub schować się w środku, przy zabawie w chowanego.

 

– Okręt – maszt: jak wiadomo maszt z bocianim gniazdem, to to, co mali piraci lubią najbardziej. Bo, gdzie najfajniej się wspiąć i wypatrywać wrogich okrętów?

IMG_2902

– Okręt – rufa: Ma kilka zalet, raz, że można się wspinać, dwa, że można zjeżdżać ze zjeżdżalni znajdującej się na jej końcu, trzy, można się tam schować, co mój najmłodszy pirat uskutecznia za każdym razem, śmiejąc mi się w twarz, kiedy muszę się po niego wczołgać.

Pajęczyna: na żadnym placu zabaw, nie może jej zabraknąć, na tym również się znajduje i raczej skierowana jest do młodszych dzieci.

IMG_2904

Huśtawka: tutaj huśtawka jest nieco inna, bo grupowa.. może się na niej huśtać więcej niż jedno dziecko, w różnym wieku. Młodej niestety ta wersja nie przypadła do gustu, a młody…. On w ogóle nie znosi huśtawek… to niesamowite, jak różne mogą być od siebie dzieci.

IMG_2910

Piaskownica: Pomimo faktu, że piasek jest właściwie wszędzie, nawet tam, gdzie się go nie spodziewamy, jest również piaskownica. Niby mała ale ciesząca się sporym zainteresowaniem, czego ja osobiście nie rozumiem, ale nie muszę.

IMG_2907

Domek: Tuż obok piaskownicy znajduje się mały drewniany domek, który oczywiście, przy udziale wielkiej wyobraźni małych głów, szybko przeobraża się w sklep, cukiernię, miejsce do zabawy w chowanego, lub niesamowite wyzwanie w postaci: wejść, wyjść, znów wejść i znów wyjść, dla tych najmłodszych.

IMG_2909

Karuzela: Jaka karuzela jest, każdy widzi, młoda fanką karuzeli nie jest, choć czasem korzysta z jej oferty.

Zalety: fajne miejsce zarówno na krótką przerwę w trakcie rowerowych wojaży, ale również jako miejsce rodzinne oferujące nie tylko plac zabaw, ale również kawałek wody, miejsce na piknik, siłownię oraz trochę zieleni, co na Wilanowie jest rzadkością.

Uwaga: jest toaleta! Więc nie trzeba biegać w krzaki! 🙂

IMG_2886

Co w okolicy:

Miejsce na piknik oraz grilla: Sam teren nad jeziorkiem jest naprawdę fajny, często odbywamy tutaj spacery, a także przyjeżdżamy na krótki postój, w trakcie wypraw rowerowych. Z tego co widzimy, ludzie traktują to miejsce, jako ciekawą alternatywę piknikową oraz… grillową.

Siłownia na świeżym powietrzu: Tuż obok placu zabaw, znajduje się siłownia na świeżym powietrzu, co dla miłośników ruchu jest ciekawą opcją.

IMG_2913

Fresh Market: Jeśli zapomnieliście wody, ulubionego soczku, lub wasz mały potwór musi zjeść loda, nieopodal działa Fresh Market, w którym można nabyć tego typu artykuły pierwszej potrzeby.

Lake Park Wilanów: dla amatorów nieco innych wrażeń, w odległości spaceru znajduje się tor dla chcących pośmigać na desce, lub napić się chłodnego browara. Co więcej można tam również zjeść śniadanie lub inny lekki posiłek. Fajne letnie miejsce.

Pozdrawiam

KorpoTata

Orlik – Miasteczko Wilanów

Koniec lata ale pogoda w dalszym ciągu dość dobra, aby odwiedzić plac zabaw. Dziś na tapetę wrzucam Orlika w Miasteczku Wilanów.

Chyba najczęściej odwiedzany przez nas plac zabaw, oczywiście głównie ze względu na niewielką odległość od miejsca zamieszkania. Na pewno jest to miejsce dość licznie odwiedzane przez wilanowskie dzieciaki z rodzicami. Nie dziwi to, ponieważ z jednej strony jest tu plac zabaw, z drugiej boisko do piłki nożnej oraz koszykówki i kilka przyrządów do ćwiczeń siłowych. Zaletą tego placu zabaw jest podział na część dla dzieci większych (4-10) i mniejszych (1-4). Obie części są ogrodzone i zamykane na furtki, aby dotrzeć do części dla młodszych dzieci, trzeba przejść przez tę dla dzieci większych. Plac dla dzieci większych, to przyrządy bazujące na nauce wspinania się, utrzymywania równowagi, itd. Dużo tutaj różnego typu drabinek, mostów, ścianek wspinaczkowych, itd. Zaletą jest również to, że cały plac zabaw wyłożony jest tartanem, tudzież innym materiałem, na który spokojnie można się przewracać, bez ryzyka mocnych obić i otwartych złamań.

Miejsce: Miasteczko Wilanów, na końcu ulicy Adama Worobczuka, która jest równoległa do ul. Hlonda.

mapa orlik wilanów

Zabawki część (4-10l):

Drabinki różnego typu jedne metalowe, inne sznurowe. Młoda uwielbia tę część i widzę, że im jest starsza tym większą radość sprawia jej wspinanie się po drabinkach, linach, ściankach.

IMG_2061

IMG_2058

Huśtawki sztuk dwie – bez oparcia dla starszych dzieci. Na szczęście starsze dzieci wolą się wspinać i biegać, więc nie ma zbyt dużej kolejki do tych huśtawek. Kolejnym plusem jest to, że młoda nauczyła się już huśtać i nie boi się huśtawek bez oparcia, więc problem z kolejkami do huśtawek z oparciem powoli się rozwiązuje.

IMG_2056

Zjeżdżalnia połączona z drabinkami, trzeba trochę popracować i powspinać się, żeby z niej zjechać.

Karuzela – typowa karuzela bez udziwnień.

IMG_2060

Zabawki część (1-4l)

Huśtawki sztuk 2 z oparciem, więc jak można łatwo się domyślić są przedmiotem pożądania i histerii wszelakich.

IMG_2064

Zjeżdżalnia, sztuk 1 cieszy się niesłabnącą popularnością ale nie jest to przyrząd, o który trzeba walczyć.

IMG_2062

Samochód: samochód jest obiektem westchnień wszystkich maluchów, niezależnie od wieku i płci, każdy o niego walczy, więc podobnie jak z huśtawkami przygoda z nim może się zakończyć histerią lub bójką.

IMG_2065

Domek: domek czyli miejsce, gdzie przygotowuje się różne pyszne wypieki i można dokonać wielu transakcji barterowych – łopatka za grabki, itd.

IMG_2063

Piaskownica: Duża okrągła, piasek przyjemny. Dużo pozostawionych tam zabawek, stolik do robienia babek, przesypywania piasku, itd. pomieści się w niej spora ilość młodych fanów zabaw z piaskiem.

IMG_2068

Huśtawki sprężynowe: oczywiście kilka tego typu urządzeń rozmieszczonych na całym placu.

IMG_2066

Ławki: jest całkiem sporo ławek, gdzie rodzice mogą sobie usiąść, część z nich znajduje się nawet pod drzewami, gdzie można zaznać odrobiny cienia w upalne dni.

Co w okolicy? W bezpośrednim sąsiedztwie jedynie boisko do gry w piłkę nożną i koszykową oraz…. Ważna informacja – toaleta i parking na kilka samochodów.

Kilka minut spacerkiem od placu znajdziemy również sklep spożywczy, a nawet kilka. Niestety nie uświadczymy tutaj kawiarni, czy restauracji. Najbliższa restauracja (bar) to jadalnia popularna przy al. Rzeczypospolitej (całkiem smacznie i niedrogo ale klimat jak na jadalnię przystało), kawałek dalej jest Basico – bardzo smaczna kuchnia włoska oraz Bistecca, czyli steki i mięcho, również godna polecenia. Oczywiście nie można zapomnieć o największej atrakcji Wilanowa, czyli wyciskarce…. wróć, Świątyni Opatrzności.

Plac zabaw przy ul. Gronowej w Wilanowie

IMG_2012

Plac zabaw przy ul. Gronowej w Wilanowie (niedaleko jeziorka powsińskiego)

Jedną z częstych atrakcji, jakie sobie serwujemy z młodą, to wycieczka rowerowa. Naszą ulubioną, moją na pewno ale córa twierdzi podobnie, trasą jest trasa Wał Zawadowski-Kępa Falenicka-Kępa Oborska-Okrzeszyn-Wilanów. Swoją drogą bardzo polecam, ponieważ jest się gdzie zatrzymać, widoki niczym na wsi, konie, kury, plaże i place zabaw.

Plac zabaw przy ul Gronowej w Wilanowie to dobry przystanek w drodze nad lub znad Wisły dla miłośników rowerowych wycieczek. Jak powszechnie wiadomo, dziecko w foteliku nie chce siedzieć w nieskończoność, a jak jednym z celów do osiągnięcia jest plac zabaw, to i cierpliwość młodej ulega zwiększeniu.

Miejsce: Plac zabaw usytułowany jest w zasadzie przy zbiegu głównych tras rowerowych biegnących nad Wisłę lub nad jeziorko powsinkowskie, przez co głównymi użytkownikami jego są mali rowerzyści. Prawdę mówiąc jest to jeden z moich ulubionych placów zabaw, ponieważ łączę swoją przyjemność w postaci przejażdżki na rowerze, z przyjemnością córy w postaci szaleństw na różnych przyrządach.

Zabawki:

Park podzielony jest na dwie części, dla dzieci większych z parkiem linowym, suwnicą, wieżą, ścianką wspinaczkową i huśtawkami bez oparcia oraz część dla dzieci mniejszych z piaskownicą, karuzelą, domkiem i strefą muzyki.

– park linowy (pajęczyna): dość powszechnie spotykane urządzenie na placach zabaw, jednakże w przypadku Gronowej, jest ona dostosowana dla młodszych dzieci – mniejsze wysokości, gęstszy splot lin, umożliwia spokojne pokonywanie kolejnych przeszkód przez młodsze dzieci. Na całkiem sporej powierzchni, co powoduje, że całkiem dużo dzieci się tam zmieści.

IMG_1987

– suwnica: zabawka ewidentnie dla starszych dzieci. Przypomina bardziej przyrząd na poligonie do treningu żołnierzy, gdzie wisząc należy przejechać określony odcinek.

– wieża ze zjeżdżalniami: ulubiona zabawka młodej, bo wieża nie jest taka niska, trzeba się wspiąć i są dwie zakręcone zjeżdżalnie, którymi można zjechać na dół. Wieża zazwyczaj cieszy się największym powodzeniem.

IMG_1986

– ścianka wspinaczkowa: średniego rozmiaru ścianka, wydaje się ciekawą zabawką, jednakże dla młodej wciąż trochę zbyt dużą. Patrząc na jej zamiłowanie no wspinania się, niedługo stanie się to jej ulubioną rozrywką na placach zabaw.

IMG_1996

– Huśtawki: 2 sztuki huśtawek bez oparcia po stronie dzieci większych, 2 dodatkowe sztuki z oparciem po stronie dzieci mniejszych. Dodatkowo ciekawe huśtawki dwuosobowe.

IMG_1988

– Piaskownica: piasek stanowi podłoże na terenie całego placu, w miejscach, gdzie znajdują się przyrządy do zabawy. Dodatkowo jest piaskownica ale nie wzbudza ona wielkiego entuzjazmu. Ciekawszy wydaje się domek do zabaw w piasku.

IMG_2007

– Strefa muzyki: moim zdaniem niesamowicie pomyślane urządzenia, gdzie można wydobywać dźwięki, z różnego typu bębenków, dzwonków, tub, itd.

IMG_1998

– Domek ze zjeżdżalniami dla młodszych dzieci: standardowe wyposażenie placów zabaw, czyli konstrukcja ze schodkami, domkiem i platformami ze zjeżdżalniami.

IMG_2009

Zalety: fajne miejsce na krótką przerwę i odpoczynek podczas rowerowych wycieczek. Strefa dla mniejszych dzieci znajduje się w osłonie drzew, dzięki czemu można przez chwilę posiedzieć w cieniu. Uwaga, park linowy oraz wieża znajdują się na odsłoniętym placu, przez co mocno nagrzewają się w upalne dni. Jeden z placów, które naprawdę bardzo lubię, pewnie ze względu na możliwość połączenia mojej pasji do jazdy rowerem, z pasją młodej czyli placem zabaw.

 

Place Zabaw cz. 1 – Plaża Wilanów

Plaża 8

Pomimo, że mieszkamy w niewielkiej odległości od tego miejsca, w zasadzie nie bywamy tu nadto często. Powodem jest.. no właśnie „patelnia” w słoneczne dni… dobrą godziną na odwiedziny placu zabaw w okresie letnim jest 8-10 lub dopiero 17-19. Są to również godziny, kiedy dzieciaków jest trochę mniej, a nie ukrywajmy chyba każdy chce, aby do huśtawki nie trzeba było czekać 30 minut.. nie raz przerabiałem długie minuty pod huśtawką i pytania pełne żalu, średnio co 15 sekund: „a kiedy ja?”, „a kiedy chłopczyk skończy?” wszelkie próby zainteresowania młodej inną rozrywką oferowaną przez plac, akurat w tym momencie nie działają. Młoda jest wielką fanką huśtawek, w zasadzie bez huśtawki plac zabaw może nie istnieć.

Plaża 1

Miejsce: Plaża Wilanowska u zbiegu Al. Wilanowskiej i ul. Przyczółkowej, koło ratusza dzielnicy Wilanów. Jak sama nazwa wskazuje nawierzchnię stanowi piasek, co ma swoje zalety i wady… zalety, piaskownicy już nie trzeba i miękko jest w razie upadku, wady – piasek wszędzie, w każdym zakamarku ciała, dzieci i rodziców.

Plaża Mapa

Oprzyżądowanie (niczym na siłowni):

Wieża ze zjeżdżalnią, raczej przeznaczona dla większych dzieci >5 lat. W weekendy, kiedy jest ciepło ustawia się pod nią duża kolejka, więc jeśli szybko nie zjedziesz, to zostaniesz stratowany.. 😉

Plaża 4

Statek piracki – (2-3 lata) bardzo fajna konstrukcja dla mniejszych dzieci, można wchodzić zarówno pod, jak i na statek, dużo ciekawych przejść, rur, drabinek, itd.

Plaża 5

Małpi gaj – (2-5 lat) to budowla dla nieco większych dzieci, ze względu na różnice wysokości w poszczególnych miejscach, zróżnicowane przeszkody do pokonania, drabinki do wspinania się i kilka zjeżdżalni – poza huśtawkami ulubiona zabawka młodej (zakręcona zjeżdżalnia jest ponoć najfajniejsza)

Plaża 2

Huśtawki – jest ich 4 w tym 2 dla najmłodszych, czyli z „podpórką” jak mawia młoda.

Inne zabawki – Bujawki na sprężynach, piaskownica, karuzela, pajęczyna, drabinki ogólnie rzecz ujmując różnego typu zabawki dostosowane do różnego wieku naszych pociech.

Plaża 3

Reasumując dziecko, jak już tam wpadnie, to macie przynajmniej godzinę z głowy, a jeśli jeszcze należy do tych odważniejszych, to macie chwilę wytchnienia w opiece. Niewątpliwym minusem jest przysłowiowa patelnia w cieplejsze dni oraz brak chociażby budki z napojami. Wilanowska plaża potencjał ma ogromny ale niestety gmina nie bardzo wie, co z nią zrobić. Nawet próby wydzierżawienia jej prywatnym przedsiębiorcom okazały się porażką ratusza.

Plaża 6

Uwaga: brak toalety w pobliżu powoduje, że lepiej jednak nie pić zbyt wiele przed wizytą tutaj.

Co w okolicy dla dorosłych?

  1. Na samej plaży aktualnie nie ma nic, choć w zeszłych latach funkcjonował tu bar i targ śniadaniowy.
  2. W odległości spaceru znajdziecie Pałac w Wilanowie, Kościół Świętej Anny, kilka restauracji, pizzerii i McDonalda.
  3. Co polecam z czystym sumieniem, bo sam sprawdziłem organoleptycznie:
  • Pizza 360 stopni – dla miłośników pizzy neapolitańskiej, ul. Klimczaka 5
  • Mała Czarna – dla miłośników napitków wszelakich, również tych wyskokowych, ul. Klimczaka 5
  • Vilano – dla tych co lubią dobrą włoską kuchnię w eleganckim wydaniu, ul. Kazachska 1
  • Pijalnia Czekolady E.Wedel – czekolada na gorąco i nie tylko ul. Kostki Potockiego 24E
  • Sucre – Lody naturalne i makaroniki, ul. Klimczaka 5

Udogodnienia:

  1. Parking – przy ul. Klimczaka naprzeciwko Ratusza lub przy Pałacu w Wilanowie
  2. Stacja rowerów venturilo
  3. Blisko Pętli autobusowej E2, 116, 117, 130, 163
  4. Stojaki rowerowe – Brak (trzeba rowerów pilnować lub przypinać do barierek)
  5. Jeśli macie zwierzaka, obok placu zabaw dla dzieci funkcjonuje plac zabaw dla psów

Plaża 7